niedziela, 15 kwietnia 2012

Trzy metry nad niebem - Federico Moccia

"Trzeba być podobnym, aby się zrozumieć i innym, aby się pokochać."


To moje drugie spotkanie z pisarzem, pierwsze okazało się klapą. Być może nie rozumiałam o czym autor pisze, być może na początek trafiłam na złą książkę, jednak dziwię się sama, że "Amore 14" mi się nie podobało. Po "Trzech metrach nad niebem" postanowiłam jeszcze raz spróbować z tamtą i każdą inną książką włoskiego pisarza.

Babi, bogata, inteligentna dziewczyna na imprezie poznaje przystojnego chuligana, Stepa. Chociaż z początku nie zwraca na niego uwagi, chłopak próbuje się do niej zbliżyć. Po jakimś czasie młodych ludzi zaczyna coś łączyć. Mimo apodyktycznej matki Babi, ta spotyka się ze Stepem, który powierza jej swoją największą tajemnicę.. Wtedy dziewczyna zaczyna rozumieć zachowanie chłopaka..

Może nie powinnam tego pisać, ale jestem zaskoczona, że mężczyzna potrafi tak ładnie pisać. Fabuła jaką stworzył pisarz jest nie tylko piękna, ale także wzruszająca, na dodatek obyło się bez paranormalnych rzeczy.
Początkowe wprowadzenie trochę mnie nudziło, lecz odkąd poznałam Stepa czas zaczął płynąć szybciej.
Świat jaki stworzył Moccia jest po prostu normalny. Barwnie, ale realnie opisał życie bohaterów.
Sama nie potrafiłabym opisać zwykłych czynności czy zachowań w ten sposób. Chociaż powieść to przede wszystkim wciągająca i bolesna historia pięknej miłości. Nie jest to na szczęście jedyny ważny wątek (chociaż świetny), poruszone zostają także tematy zdrady, fałszywych przyjaciół, tych prawdziwych i podwórka zbuntowanych nastolatków.

Bohaterów przewija się paleta, ale najważniejszymi są zdecydowanie Babi i Step.
Ona - ładna, z dobrego domu, inteligentna, dumna, czuła, ale także silna.
On - przystojny, niegrzeczny, biedny i skrywający tajemnicę.
W obojgu, poprzez swoje uczucia dokonują się zmiany, których sami nie spostrzegają. Zmiany, które wywierają pozytywny lub negatywny wpływ w ich dalszym życiu.
Polubiłam oboje. Bohaterka jest wyrazista i ciekawa, przez co w mgnieniu oka wzbudziła moje zainteresowanie. Mimo to nie przebiła Stepa do którego, od pierwszego spotkania zaczęło bić moje serce.
Nie są to jednak jedyne postaci wsytępujące w powieści. Następnie jest przyjaciółka Babi, czy przyjaciel Stepa. Również rodziny głównej pary i chociaż nikt nie wzbudził we mnie tak pozytywnych uczuć jak dziewczyna i chłopak, to większość polubiłam. Niektórych zachowanie mnie irytowało, ale każdy miał jakąś oryginalną cechę.

Napisałam już, że Moccia pisze pięknie i tak rzeczywiście jest. Pisarz ma lekkość pióra i choć czasami posługuje się przydługimi opisami, robi to rzadko. Używa słów, czasami wzruszających czy chwytających za serce, pokazując jak wielki ma talent. Jego styl przypadnie do gustu i kobietom i mężczyznom.
Użył narracji trzecioosobowej, mimo to uczucia boahterów są nam bardzo dobrze znane i możemy się z nimi identyfikować.
Dialogi jakie stworzył wprowadzają czytelnika w klimat powieści.
Jeżeli chodzi o język powieści, Federico poradził sobie doskonale.

Klimatyczne Włochy, piękne słowa, wielka miłość, dużo cierpienia - to wszystko składa się na powieść.
Uczuć towarzyszyło mi mnóstwo. Czasami się szczerze śmiałam, bywałam poirytowana lub zniesmaczona, lecz także się wzruszyłam. Szczególnie przy finale, który wałkuję i oceniam w każdej recenzji.
"Trzy Metry nad Niebem" to kolejna powieść o genialnym zakończeniu. Byłam poniekąd w szoku rozwiązaniu sytuacji, a jak! Ja byłam zbulwersowana! I jakże smutna. I z jednej strony mam żal, że tak się wszystko skończyło, z drugiej jednak wielkie pokłony w stronę pisarza.
Czekam teraz na kolejną część pt.: "Tylko Ciebie chcę" i jak dostanę ją w łapki, z pewnością się na nią rzucę. Chociaż pierwszą część czytałam w formie e-booka to nie chcę tego powtarzać, bo zdecydowanie wolę ją smakować z kart powieści.

Postanowiłam spróbować z innymi książkami pisarza i tak z pewnością zrobię, bo "Trzy metry na Niebem" mnie zachwyciły.
Każda romantyczna dusza (och, nie tylko!!) zagłębi się w powieść. Polecam gorąco!
Słyszałam także, że jest film na podstawie powieści, więc nie zostaje mi nic innego jak się za niego wziąć i porównać.

18 komentarzy:

  1. mnie jakoś jego książki nie porwały. Nie wiem czego, niby sa fajne ale jednak czegoś im brakuje;(

    OdpowiedzUsuń
  2. czytałam gdzieś rok temu, ale najpierw widziałam film :) w tej chwili są dwie jego wersje, ale wole ta pierwszą, podoba mi się tamtejszy Step :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Romantyczną duszą oczywiście jestem (jak tu nie być, przy tylu wspaniałych bohaterach książkowych...), więc książka mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam książki, ale oglądałam film - z tym, że wersję hiszpańską. Byłam zachwycona ;) Piękna historia, naprawdę piękna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już jakiś czas temu chciałam ją przeczytać i nadal trwam w tym postanowieniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam autora i chyba na razie nie zmienię tego stanu rzeczy. Recenzja bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spotkałam kilka bardzo pozytywnych opinii dotyczących ksiażek tego autora :) Jestem bardzo zachęcona więc pewnie w końcu coś przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam w wakacje i szalenie mi się podobała :)
    Widziałam obie ekranizacje - włoską (starszą) i hiszpańską (nowszą) - polecam obie dla porównania.
    Nie będzie tutaj spoilerować, a recenzje obu mam gdzie w wakacyjnych wpisach na blogu ;)
    Także mam w planach inne książki pisarza.

    OdpowiedzUsuń
  9. Również czytałam "Amore14" i mam po niej bardzo złe wspomnienia. Raczej nie przeczytam już nic tego autora ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja się uprę i polecę Ci "Trzy metry nad Niebem". Książki są całkiem inne, jakby nie ten sam autor je pisał.

      Usuń
  10. Jeszcze nie czytałam nic tego pisarza, jednak jeśli tylko będę miała okazję z przyjemnością sięgnę po tę lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  11. coś w tym Twoim cytacie ejst. Ksiażka mnie intryguje. Musze ja gdzies znaleac

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dla mnie fabuła brzmi strasznie tendencyjnie :) Ale ja w ogóle nie przepadam za takimi książkami, chyba że są naprawdę dobre i wyjątkowe.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mam nic przeciwko takim książkom, zwłaszcza kiedy potrzebuję lekkiej książki, która dostarczy mi odrobiny odprężenia, a jeśli wzruszy - to tym lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiele osób zachwala tą powieść, a niektórzy nawet mówią, że zachęciła ich ona do czytania. Po takich opiniach trudno się na nią nie skusić! A po tak pozytywnej recenzji najchętniej pobiegłoby się do księgarni. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. O, widzę, że to książka, która może mnie zainteresować ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Polubiłam tego autora po lekturze "Wybacz, ale będę Ci mówiła skarbie". Polecam Ci tą pozycję- ja po weekendzie zabieram się za jej kontynuacją.
    "trzy metry nad niebem" mam w planach od dawna. Tylko zdobycie tej książki graniczy z cudem- bo nakład jest wyczerpany.:( Może kiedyś będę miała okazję ją przeczytać- zwłaszcza, że nie mam zamiaru odpuścić;p

    OdpowiedzUsuń